Nerwica natręctw nerwica, depresja, objawy nerwicy, zespół natręctw, ZOK, OCD, obsesje, kompulsje

Jak leczyć nerwicę natręctw?

Nerwica natręctw związana jest z czynnościami obsesyjnymi, wobec których człowiek czuje, że jest bezbronny i nie może im przeciwdziałać. Powtarzanie bezsensownych zachowań wiąże się z ogromnym strachem, lękiem, nadmierną ostrożnością i zamartwianiem się. W przypadku zidentyfikowanie u siebie lub u bliskiej osoby takich objawów, należy bezzwłocznie zaczerpnąć porady specjalisty i poddać się leczeniu.

Sposobów leczenia jest kilka i zazwyczaj stosuje się je w formie skumulowanej. Przede wszystkim u chorych stosuje się terapię farmakologiczną. Choremu podaje się antydepresanty, które łagodzą objawy i uspakajają pacjenta. Neuroleptyki, takie jak olanzapina, rysperidon, sulpiryd są pomocne szczególnie w przypadku osób, które cierpią na nieustanne i uporczywe obsesje. Benzodiazepiny łagodzą objawy zaburzeń obsesyjno – kompulsyjnych, jednak mogą w niektórych przypadkach powodować uzależnienie u osób na to podatnych. Niekiedy stosuje się również różnego rodzaju substancje przeciwdrgawkowe, np. kwas walproinowy, karbamazepina.

Kolejną formą leczenia jest intensywna terapia psychologiczna i autoterapia. Jej celem jest przede wszystkim uświadomienie choremu, iż jest on poddany nieuświadomionym konfliktom wewnętrznym, które wyzwalają objawy. Owymi konfliktami mogą być np. tłumione emocje, ukryte pragnienia, trudne doświadczenia z okresu dzieciństwa, różnego rodzaju traumy. W trakcie sesji wraz ze specjalistą pacjent próbuje rozwiązać źródłowy konflikt, a co za tym idzie, są duże szanse, że obsesje i kompulsje zostaną wyciszone.

W leczeniu nerwicy natręctw stosuje się również techniki behawioralne, które mają na celu zapobieganie reakcjom, ekspozycje oraz modelowanie. Polegają one na tym, że "naraża" się pacjenta na to, czego się najbardziej obawia, na sytuację, w których odczuwa lęk i strach wyzwalający przymusowe czynności i uporczywe myśli. Celem jest wywołanie owego lęku i wstrętu, po którym jednak pacjent musi zaniechać żadnych reakcji, którym do tej pory obsesyjnie się poddawał. Po pewnym czasie intensywnej, acz kontrolowanej terapii nieprzyjemne uczucia oraz strach przed konsekwencjami stopniowo zanika.

Oprócz tego zaleca się również stosowanie autoterapii, która określa pewne ćwiczenia wykonywane samodzielnie. Podstawowym ćwiczeniem może być wypisywanie codziennych rytuałów, które się celebruje oraz mierzenie czasu ich trwania. Terapia ma polegać na tym, że chory stara się skracać czas trwania poszczególnych czynności. Autoterapia pozwala uświadomić sobie, że można przeciwdziałać objawom, mimo towarzyszącemu strachu. Nie prowadzi to do żadnej katastrofy, nie przynosi tragicznych konsekwencji. Potrzeba jednak czasu i sumienności w dostosowaniu się do wszystkich zaleceń.

Kiedy psychoterapia i farmakoterapia zawodzą, znana jest współczesnej medycynie jeszcze jedna forma leczenia zaburzeń obsesyjno – kompulsyjnych. Związana jest z zabiegami neurochirurgicznymi przerywającymi szlaki nerwowe w odpowiednich obszarach mózgu. Pacjenta można zakwalifikować na leczenie tego typu po uprzedniej dokładnej diagnozie zespołu psychiatrów. Niektórzy jednak uznają zabiegi neurochirurgiczne za zbyt inwazyjne.

Komentarze (90)

2011-12-04 11:28

Astetaspula

Nauczylem sie wiele

2012-01-04 21:02

Adam

Nie wiem czy to to ale mnie po prostu wkur...ekhm...denerwują rzeczy nipoukładane, niezrobione.
To też jest to?

2012-03-03 10:53

zagubiona

ja mam nerwice natręctw. Miałam ją już wcześniej ale dała mi spokój na rok .Teraz powróciła, nie moge sobie z nia dac rady co dzienne rytuały mnie mecza , mam coraz czesciej gorsze dni , płacze gdy sobie nie moge dac z tym rade i wiem ze te mysli to tylko mysli i nic mi nie moga zrobic ale niestety strach jest wiekszy. Boje sie przeszłości boje sie ze jak o niej mysle to powróci.Czuje sie jak wariatka , albo opętana . Nie wiem u kogo szukać pomocy , dlatego staram sobie radzic sama szukam różnych porad na forach ale to i tak nie przynosi efektów, zamiast być lepiej jest gorzej ....

2012-03-04 11:10

niespokojna

Hej zagubiona! Ja też mam nerwice natręctw, a przynajmniej tak mi się wydaje. Potrafię codziennie wykonywac te same, często bezsensowne czynnosci ze strachu przed konsekwencjami. Boję się iść do psychologa, ale chyba musze to zrobic, bo takie trwanie w tym jest bez sensu. Tobie też radzę to zrobić. Ta choroba jest uleczalna. Wierze, że damy rade się z niej wyrwać!!!

2012-03-15 17:58

misio

Ja walczę z tym sam już od 6lat i wiem.że bez pomocy specjalistów nic nie zdziałam

2012-04-08 18:49

Ania

No wlasnie. Podejrzewam u siebie ta chorobr Boze ona mi nie daje normalnie zyc ... Co mam zrobic? :( pomozcie ... ;(

2012-05-03 13:23

Zoja

Od 4 miesięcy leczę nerwicę natręctw,ciągle sprzątam nie mogę odpocząć,nie mogę chwilę posiedzieć bo jeszcze trzeba coś posprzątać,czasami wydaje mi się że zwariowałam.Od dnia przyjmowania leku czuję się jakby wyciszona no i nie ma tej bezsensownej paniki,dalej sprzątam,mam tylko nadzieję że to minie tak bardzo się męczę..........

2012-05-18 22:40

kamilskyyy

zatem szaleństwo nie dotknelo tylko mnie! dżizas! jest bardziej nachalne ode mnie:(

2012-05-22 07:33

Andy

Dacie radę, kochani, wyleczycie się. Korzystajcie z pomocy specjalistów, mają świetne leki i odzyskacie normalne funkcjonowanie. Buziaki i pozdrawiam.

2012-05-22 10:29

Ania

witam ja też mam chyba nerwice natręctw ,mam krzywy kręgosłup chodzę na masaże i jest lepiej ale jak tak obsesyjnie o tym ciągle myślałam i myślę ze zaczęłam czuć się dziwnie w soim ciele nie przeglądam sie w lustrze bo ciągle widzę krzywe ramiona jak założe jaką bluzkę to żle się czuje mam niepokoje i lęki. Utrzymuje się to od paru lat i widzę że jest coraz gorzej i zapisałam się na 1.06. do lekarza psychiatry. Muszę do niego iść gdyż ta choroba dezorganizuje mi życie odcinam się od świata
pozdrawiam

2012-05-27 23:28

Olga

Witam.
Moją nerwicą jest obrzydliwe, ciągłe wygniatanie pryszczy na twarzy.
gdy tylko one się zamieniają w strupy to ciągle je zdrapuję. Mam już tak pokaleczoną twarz i rany mnie strasznie pieką, że wytrzymać nie można. Mimo tego i tak je ciągle zdrapuję, zwłaszcza gdy oglądam telewizję bądź gdy nie mam co ze sobą zrobić. Chyba muszę pomyśleć o jakimś specjaliście bo jeszcze trochę a będę wyglądać jak potwór.

2012-05-29 11:00

Meg

witam,ja tez mam nerwice

2012-05-29 11:07

Meg

Mam ja gdzies tak od gimnazjum,wtedy moj wewnetrzny konflikt byl najwiekszy...:( Ale na pol roku tez mi dala spokoj.mysle ze moja mama ma nerwice,bardzo czesto kazemi mi wiele rzeczy robic,krzyczy,a przede wszystkim bardzo wielu rzeczy sie czepia... Nerwica powoduje u mnie lek i przerazenie,czesto wystarczy ,ze cos mnie lekko wystraszy,a ja robie taki wdech jakby mi sie na prawde cos powaznego dzialo. Wogole zauwazylam,ze ze stresu zdarza mi sie zatrzymywac oddech.Oczywiscie mam tez rytułały,ale jakos sobie z nimi radze,najgorzej jest sie odnalezc posrod ludzi,kiedy wydaje mi sie ,ze nic mnie nie smieszy,albo wydaje mi sie,ze jestem taka powazna,ze lepiej nic juz nie mowic. Mysalam,ze to depresja,leczylam ja,ale wole sama sobie z tym radzic niz uzalezniac sie od psychotropow.... Myslalam tez,ze to fobia spoleczna,etam...Teraz racjonalnie oceniajac objawy,kiedy nie wydaje mi sie,ze jestem nienormalna ,widze,ze to nerwica natrectw.:(

2012-05-29 11:10

Meg

A i jeszcze jedno,trzeba z tym moze nie tyle co walczyc tylko zrozumiec,zaakceptowac,jezeli to nie jest bardzo ciezka postac nerwicy i cwiczyc,uczyc sie. Dawac sobie zadania,troche zawsze pomaga.

2012-06-03 15:49

aaa

Byłam ostatnio u psychiatry. Brrr... Strasznie jest czekać na swoja kolej i widzieć innych pacjentów. Nie myślałam, że mnie to spotka. Biorę jakieś lekarstwa. Zobacze co będzie dalej... Od kilkunastu lat próbowałam z tym walczyć sama, jednak bezskutecznie. Problem w tym, że wizyty u psychoterapeuty są bardzo drogie i mnie na nie nie stać...

2012-06-04 20:10

znerwicowana

ja się chyba z tego nie wyleczę, czynności które wykonuję po kilkadziesiąt razy na raz zmieniają się, w gimnazjum mogłam przez pół godziny sprawdzać w plecaku czy mam wszystkie książki i zeszyty, zakładałam włosy za ucho, mimo że nie wisiały, później w liceum sprawdzałam pod drzwiami czy zamek jest zamknięty domykając kilkadziesiąt razy aż coś krzyczało we mnie \"przestań\", od tego stania nogi mnie bolały, miałam ochotę upaść, często był płacz po tych rytuałach, oprócz w tym czasie, po sprawdzeniu drzwi sprawdzałam czy budzik jest nastawiony dociskając przycisk, trwało to kolejne ok 15 minut i im więcej razy to robiłam tym bardziej nienawidziłam siebie. Obecnie mając prawie 22 lata mam inną obsesję, wyrywanie brwi i rzęs palcami, wyrywam często, widać wyskubane miejsca na brwiach, rzęsy są krótkie, rzadkie, po prostu siedzę, bez patrzenia w lustro wyrywam i spr czy coś jest,do czasu aż coś skubnę, bo brak włoska na palcach mnie nie satysfakcjonuje... oprócz tego wyciskam każdą niedoskonałość, z małego pryszcza lub wągra robi się rana 1cm x 1cm i strup,w konsekwencji blizny... wyciskam aż wyskoczy ten pryszcz, często do krwi, potem stany zapalne, kamuflowanie makijażem, bo wstyd z taką twarzą wyjść. u lekarza nie byłam, aż tak życia mi to nie utrudnia, ale krzywdzę siebie.. chociażby bliznami na twarzy. czy samemu można sobie pomóc?

2012-07-24 21:49

przemo

ja też mam nerwicę natręctw i specjalista powiedział mi ze muszę z nia walczyć że trzeba pokonac samego się tą chorą połowę moja zona i córka przez to cierpią choćżona bardzo mnie wspiera

2012-07-27 07:43

marek

mój syn ma nerwicę natręctw myślową i ruchową od trzeciego roku życia teraz ma 12 to istny koszmar rytuały są praktycznie przez cały dzień wygląda to jakby miał pląsawicę ciągle myje ręce aż ma strupy na rękach nie wychodzi wogóle z domu powtarza te same słowa po 100 razy cofa ogladane filmy po 100 razy nie potrafi skończyć gry po ciągle wraca do poczatku nieje sam nie ubiera się sam teraz przestał mówic bo drażnia go słowa które wypowiada jest leczony ale bez efektu dlatego niewyglądacie najgorzej

2012-08-02 17:39

patt

Ja wracam sie kilkadziesią razy i sprawdzam czy zakręciłem wodę.I te przeklete myśli.Pozdrawiam

2012-08-13 19:37

Margo

Moi Kochani,natręctwa są ULECZALNE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nie wolno wam za żadną ćenę zrezygnować z psychoterapeuty lub psychiatry !!!!!!!!!!!.SAMEMU JEST BARDZO CIĘŻKO POKONĄĆ TĘ MAKABRYCZNĄ CHOROBĘ .Niech wstyd ,lub co ludzie,znajomi powiedzą nie paraliżuje Was przed wizyta u specjalisty !!!!!.To jest Wasze życie i za WSZELKĄ CENĘ szukajcie pomocy w poradniach !!!!Nie wstydzcie sie powiedzieć rodzicom,bo to nie wstyd !!!!!Ja też nie wiedziałam ,że przez piekło przechodzi moja córka,poprosiła sama,żeby z nią pójść i wizyty u psychoterapeutki pomagają jej.Naprawdę są leki,które pomagają !!!!Za każdego z Was trzymam kciuki,JESTEŚCIE NAJWIĘKSZYMI BOHATERAMI,BO WALCZYCIE !!!!!!!!!!!!!!!! POWODZENIA !!!!!!

2012-08-15 17:44

karol

Polecam Wszystkim książkę na temat nerwicy natręctw Anity Bryńskiej (psychiatra i psychoterapeutka, która wiele lat poświęciła ZOK czyli nerwicy natręctw.Tytuł: \"Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne\" wyd.UJ.MOżna zamówić w wyd.UJ przez Internet.Inne dobre książki na temat leczenia nerwic to \"Pojedynek z nerwicą\" Polender, \"Wolni od lęku \" Wolpe oraz \"Umysł nad nastrojem\" Greenberger

2012-08-17 04:58

paweł

Marek, myślałem że ja mam najgorzej, ale Twój syn chyba przebił tutaj wszystkich (w sensie wpływ natręctw na codziennie funkcjonowanie). Ja też się bardzo boję o swojego 2-letniego syna, mimo że na razie wszystko z nim ok. Podobno ma 20% na odziedziczenie po mnie tej choroby...

2012-08-23 12:14

Sylwia

Proszę, dajcie mi znać u jakich lekarzy się leczycie, czy jest ktoś z Warszawy? Mam 25 lat, na nerwice natręctw cierpię od dziecka, odkąd pamiętam. Najpierw etap kompulsywny: ciągłe mycie rąk (bo przechodziłam koło zatrutej rośliny, bo jakiegoś przedmiotu dotknęła mysz), póżniej etap mycia rąk i wszystkich przedmiotów, które dotknęli mężczyźni (chłopcy) - bo zajdę w ciążę (w wieku 8 lat!). Skutek: ręce popękane do samej krwi, problemy z koncentracją bo ciągle o tym myślałam, nerwowość. Okazuje się, że w życiu dorastającej kobiety jest mi jeszcze bardziej ciężko. Natrętne zachowania zostały wzmożone natrętnymi myślami: dotyczącymi pracy, życia codziennego (robienie czegoś 1000 razy, sprawdzanie, natrętne myśli na temat jakichś sytuacji)całkowicie odbierają mi normalną rzeczywistość. Do tej pory nie rozmawiałam na ten temat ani z rodzicami, a przy znajomych robiłam sobie z tego żarty chcąc jakoś wyjaśnić moje dziwne czasami zachowania. Nadszedł chyba czas żeby w końcu porozmawiać z jakimś specjalistą.

2012-08-26 12:07

Nikola

ja miałam że lałam na siebie pół butelki płynu do mycia ciała i tarłam aż póżniej miałam rany

2012-08-26 12:08

Nikola

i do tego depresję

2012-08-26 12:10

Nikola

mam teraz ożeczenie o niepełnosprawności umiarkowane na rok czasu

2012-09-11 21:22

Jacek

Ja mam nerwicę natręctw praktycznie od dzieciństwa. Kiedyś brałem tabletki i pomagały ale zaprzestałem myśląc, że koniec już tej tragedii. Objawy wróciły, byłem u psychiatry po kilku latach, nie dawno i dostałem pigułki, na których ulotce znalazłem możliwe skutki uboczne rzekomo często występujące, na które nie mogę sobie pozwolić ze względu na swój tryb życia np. częsta jazda samochodem. Na ulotce jest napisane, że powoduje to senność, zaburzenia mowy, zawroty głowy... itd końca nie widać. Po przeczytaniu tej ulotki objawy ustąpiły na jakiś czas... może to ze strachu przed tymi lekami(?) :( Dla kogoś takiego jak ja film \"Dzień Świra\" nie jest komedią!

2012-09-14 16:43

kaśś

też mi się wydaję, że to mam tą chorobę, jestem zapisana do psychologa.. może jest tu jakaś koleżanka która chciałaby z kimś o tym porozmawiać ? np. ze mną ..

2012-09-23 20:03

Lukasz

tez to mam

2012-10-11 01:47

Rafał

Mam Kochaną i wspaniałą dziewczynę którą Kocham. Jest dla mnie taka dobra i uczuciowa. Ale martwi mnie fakt taki że ma nerwice natręctw. Nie wiem jak jej pomóc bądź jak ją wesprzeć. Czy ktoś może mi coś poradzić jak zachować się lub jej pomóc?

2012-11-08 21:44

Ania

Ja też mam nerwice natręctw, ale z przewagą obsesji na punkcie tego że zrobię coś moim dzieciom, leki biorę od trzech miesięcy z marnym skutkiem, zamierzam iść na psychoterapię, zawsze jak mi na trochę odpuszczą te obsesje i myślę że ten koszmar się kończy, to znowu wracają z podwojoną siłą , czuje się wypluta z wszelkich uczuć, w sumie to nic nie czuję ,,, nawet nie mogę sobie uświadomić że to są moje dzieci,,,masakra błędne koło

2012-11-13 20:33

Nati

Też niestety cierpię na nerwicę natręctw .. i to od paru lat.. już mam tego dosyć.. minimum 5 razy sprawdzam te same rzeczy .. wyjdę z domu i wracam , żeby sprawdzić jescze raz. Robię tak ,by nikt u mnie tego nie zauważył, boję się reakcji..

2012-11-18 12:38

byk

Ja tez... Przejebana ta choroba

2012-11-20 22:38

mela

kaśś, ja chętnie... też mam z tym problem, doprowadzilo mnie już to do depresji..

2012-11-24 00:30

Mariusz

Kurcze to nie jestem sam Ja tez ja mam boje sie ze zrobi mi ktos krzywde jak sie bede z nim bil straszne bo gadam z kims i mam ku uwadze czy go pokanam czy nie masakra i wraca ten lek jak np jestem w sklepie lub tankuje auto masakra (a bije sie dobrze) :) a wiekszosc w zyciu walk wygrywam

2012-11-24 23:08

Iona

kaśś jak chcesz napisz o tej nerwicy Twojej do mnie bo ja też mam i boję się że potem będą ją miały moje córki strasza już wie co ja robie i mówi że nie chce się zarazić odemnie a ma 10 lat a młodza widzi moje codzinne sprawdzanie i na mnie patrzy wtedy a ma 8 miesięcy :-(((( mam na myśli częste sprawdzania czy zamknięty garaż bo jak nie to okradną ,czy wyłączony gaz bo wylecimy w powietrze czy zgaszone światło choć wszędzie jest ciemno,czy woda w kranie zakręcona,czy mam wszystkie klucze od domu,garażu itp mogła bym wymieniać jeszcze,mam dość jestem wobec tego bezsilna ale boję się że jak czegoś nie sprawdzę to wszystko mogę stracić POMOCY :-(((( piszcie ilonam3@wp.pl

2012-12-21 14:51

przemooo

nooo... Dzień Świra jest straszny!!!

2012-12-21 22:13

Iga

Ja też mam tę chorobę,chodziłam do psychiatry ale on mi nie pomógł czułam się żle,teraz chciałabym uumżeć nie mam już siły

2012-12-21 22:39

Iga

Też brałam lekarstwa zapisane przez psychiatre.ale czułam się dziwnie raz byłam zlana potem.a czaseem się trzęsłam z zimna.Tak szczerze to nie wierze w wyleczenie z tej choroby.Jak chodziłam do psychiatry to zmieniała mi lekarstwa jak jedne nie pomagały to drugie.w końcu zauważyłam że tyje.najpierw nie miały mieć skutków ubocznych bo tak mnie zapewniała .a potem powiedziała że akuurat na mnie to trafiło.jak tu wierzyć i w co?

2012-12-23 13:51

Wojtek

Mam nerwicę od kilku lat...wiecie o co chodzi, tego się nie da opowiedziec...co mogę poradzic, na pewno leki. Trzeba iśc do psychiatry aby przepisał antydepresanty na wytłumienie lęków. Jeśli dobrze utrafi Wam z lekiem (brałem różne leki i nie wszystkie były trafione) to uwierzcie mi jak ręką odjął :) :) ale za wcześnie na otwieranie szampana :( antydepresanty wytłumiają lęk. Jak nie ma lęku nie ma natrętnych myśli, ale to nie likwiduje problemu. Ja się zakochałem. Bardzo silna emocja, wywołała lęk, nerwice. Nic nie jadłem. 7 kilo schudłem. Zacząłem brac leki. Trochę się uspokiło, ale co najważniejsze z dziewczyną wyjaśniliśmy wszystkie kwestie. Ona jest z innym gościem. Trudno tak się potoczyło. Znikneła jednak sytuacja stresująca więc po pewnym czasie zacząłem brac coraz mniejsze dawki aż wogóle nerwica znikneła. Nie było jej pół roku, aż znów się zakochałem... Horror powrócił :(... Jest jednak teraz łatwiej, nadal jest ciężko, momentami bardzo, ale obecny atak nerwicy jest dużo mniejszy :) znów biorę leki, ale w mniejszych dawkach i bardziej kontroluje swoje zachowania...


2012-12-23 13:52

Wojtek

PODSUMOWUJĄC :
po pierwsze - leki antydepresyjne na wytłumienie lęków. Bez nich nie
da rady
po drugie - dokładne poznanie problemu. Poznajcie waszą chorobę,
po trzecie - doświadczenie !!! pierwsza miłośc prawie mnie \\\"zabiła\\\"
druga miłośc jest ciężko, ale daje radę, mam nadzieje że
mi wyjdzie z Kasią, ale jeśli nie to myślę, że trzecia
miłośc będzie jeszcze mniej mnie stresowała
po czwarte - najważniejsze !!! budujcie siebie na solidnych
fundamentach. Nerwice wywołują lęki. Trzeba mocno,
wierzyc i ufac aby się nie lękac. Jedynym fundamentem,
który nigdy nie runie, który nigdy się nie zachwieje,
jest JEZUS CHRYSTUS nas ZBAWICIEL. Budujcie siebie na
Bogu. On Was podniesie, On Was poprowadzi, On nigdy Was
nie zawiedzie

Pozdrawiam

2012-12-31 14:20

Ashee

Ja też mam nerwicę natręctw, od dzieciństwa,ale nie brałam leków, zaczęłam interesować się rozwojem osobistym, brałam udział w medytacjach, warsztatach , które bardzo mi pomogły. Teraz mam 27 lat i z nerwicy natręctw zostało może 30 procent, wiem,że medytacja pomaga i uświadamianie sobie różnych zjawisk które we mnie zachodzą. Rozwijajcie świadomość. Polecam buddyzm, terapię gestalt, odradzam środki farmakologiczne(albo Ci co nie mogą inaczej, niech wspierają się lekami,ale głównie niech pracują nad swoją kondycją psychiczną z terapeutą-warto jak nie wiem), a to dlatego że w człowieku jest wielka siła, która wewnętrznie odmienia. Ale potrzeba wiary i wytrwałej pracy, by wyciszyć umysł i dojść do równowagi. Dojść do tego,że to nie nerwica ma nade mną władzę,ale że ja mam władzę nad nią. Życzę z całego serca powodzenia i uwolnienia od nerwicy, doznania spokoju i równowagi! Pozdrawiam!

2013-01-17 23:10

XXX

Ciercie na to samo co wy. Sprawdzam po tysiac razy czy swiatlo zgaszone czy wtyczka jest dobrze wlozona do kontaktu czy woda z kranu nie kapie, czy szyby w samochodzie sa zamkniete. jest to straszny koszmar. ale powiem ze jak czytam wasze wypowiedzi to sie smieje z tego co piszecie bo to jest smieszne jak sie czyta ale niestety sam mam ten problem. Staram sie walczyc z tym ale to jest bezskuteczne :-(((((((((((((((((((((((

2013-01-29 18:34

Marian

Też to mam już od roku.Mam straszne myśli że nie chcę ich tu wymienić.Gdy
Rano wstanę już znowu to u mnie występuje.Ciągły strach i lęk paraliżuje
moje życie.Byłem już u lekarza psychiatry, mam leki ale ciagle to wraca.
Szukam kontaktu z osobą, ktora ma
Podobną chorobę może ma jakąś cenną uwagę jak walczyc z tym schorzenirm.

2013-02-05 22:21

asia

moj syn ma epilepsje i do tego natrectwa.bierze depakine i setaloft i jest na terapui.jedno z drugim nie mozna bra, ale nie ma innego leku.a moze jestesmy pod zlo opieka?sama juz nie wiem?ciezko z tym zyc a najbardziej synowi.

2013-02-05 23:33

Andrzej

Hej, choruję na nerwicę natręctw od 12 lat. Psychoterapia i leki pomagają ale po kilku latach lub miesiącach objawy powracają. Nie poddaję się jednak i w końcu ostatecznie pokonam tę chorobę, mocno w to wierzę, wy też się nie dajcie. Dobrą książką o nerwicy jest \"Poradnik dla znerwicowanych\" Nicolasa Hoffmana. Pozdrawiam

2013-02-08 11:08

giec

witam. nie jest moze ladne , ale troche pociesza , ze czlowiek nie jest z tym sam .na NN cierpie jakies 24 lata , to odchodzi wraca gdy moja nerwica sie zaostrza. pamietajcie , ze natrectwa to objaw choroby i jesli glowny konflikt wciaz trwa to obsesje beda atakowac.pisze to choc teraz mam najgorsze chyba w zyciu natrectwa.dotyczace mojej mamy i syna ukochanego.czuje sie jak potwor gdy nachodzi mysl , ze moglbym ich zabic. wiem . ze musze pozwolic temu przeplynac bo jak sie na tym zatrzymam. probujac zwalczyc to bedzie jeszcze gorzej nie zycze tego nikomu.

2013-02-19 22:27

Iza

mam obsesje na punkcie śniegu.tylko kiedy jest zima czuję się bezpiecznie

2013-02-27 09:34

marsa

Mam nerwicę natręctw i nigdy tego nie leczyłam,teraz moje 5 letnie dziecko każe mi układać wszystko tak jak było 5 min temu,denerwuje się przy tym i krzyczy..... mam wchodzić czasem 5 razy do jej pokoju bo nie tak otworzyłam drzwi.... przez 3 lata byłam strasznie zmęczona,pojechałam z córką do psychiatry która nawet nie sprawdziła tego,powiedziała że jej to minie.Nastawiałam się na poprawę brałam leki uspakajające i do przodu,niestety minął już prawie rok a ciągle jest to samo,nie wiem co robić,ona ma to wszędzie w domu,w sklepie.. wszystko mamy powtarzać bo inaczej popada w histerię.Co mam robić? jak z tym walczyć by jej pomóc?

2013-03-20 20:55

basia

wspulczuje wam wszystkim ja tez na to cierpie

2013-03-23 13:22

asik

ja cierpie na to dziadostwo od dziecka.mam wszystkie natrectwa jakie sa mozliwe.całe zycie sie stresuje boje o siebie i bliskich.analizuje to co bylo ciagle wydaje mi sie ze wszystko robie zle.chodze na psychoterapie ale stoje w marfwym punkcie. jestem juz bardzo zmeczona pomocy


2013-04-11 23:00

maksi

Ja mamerwice natrect bardzo dziwna rrzecza jest to ze pluje sobie na rece krece glowa patac w sufit wszystko robie na 3 5 7 w sumie nieparzyscie ! Modle sie czesto robiac znaki krzyzu nsobii nobrazku i na zdjeciu swojej girl to jest chore ....

2013-04-15 15:07

Zmęczona

Brak mi sił, na walke ze wszystkimi natrectwami.Mam bzika na punkcie czystości,piore, sprzatami bez konca po wszystkim myje rece.Mam rodzine w tym dwójke dzieci boję się o ich psychike że zaraze ich tymi bzdurami.Często pytają o co w ogóle w tym chodzi, nie wiem juz jak sie tłumaczyc . A mąz grozi rozwodem, wciąz mi ubliża i wyzywa od najgorszych uważa ze ja sie świetnie bawie.W ogóle nic nie rozumie i nie che!!!

2013-04-26 21:25

Lukes

Powiem Wam, że jest to ciężkie zaburzenie, z którym trudno się uporać. Mam takie wrażenie, że miałem( i trochę jeszcze mam) nerwicę natręctw ( kiedyś kompulsje, z którymi zaczynam sobie radzić, a teraz często myję ręce i np. sprawdzam nie raz, ale parę razy czy czegoś nie zepsułem...) i wiem, że jest to męczące może i nawet powoduje niszczenie własnej osobowości i intelektu (ale to moja refleksja, być może prawdziwa... :) ). Mi leczyć pomagało i nadal pomaga otoczenie
(różne osoby, a także religia!!!) i nie wiem czy to prawda, ale chyba tak...
Należy przede wszystkim z tym walczyć z samym sobą, znaleźć zainteresowanie, które pozwoli zapomnieć o tym (myślę, że się wtedy zapomina się o swoich lękach). Można także iść do specjalisty... ;)
Trzymam kciuki... :)

2013-04-26 21:59

naszka

witam moja historia jest długa i jak każdego z was przykra , wszystko zaczeło sie dziadż już daqwno w mojej głowie ,nigdy nie spełniałam oczekiwań mojego ojca ,zawsze byłam ta najgorsza z 2 pozostałych dzieci ,teraz wydaje mi się to logiczne dlaczego wpadłam w tą chorobe. Podobnie jak wy ciągle sprzątam i czyszcze mam obsesje na punkcie wycierana klamek i kranów. jestem juz zmęczona a mąż ma mnie za warjatke.

2013-06-09 16:55

Angie

Ja chyba też cierpię na tą chorobę. Nie mam takich rytuałów jak wyżej wymieniacie ale np. kiedy jadę autobusem to ciągle zastanawiam się czy czasem nie minęłam mojego przystanku, czy wsiadłam do dobrego autobusu a o boże co to będzie jak źle wysiądę?! Kiedy pisałam sprawdziany, kartkówki w szkole to dwa dni później nie dawało mi to spokoju bo wciąż zastanawiałam się czy dobrze mam w tym i w tym zadaniu, czemu byłam taka głupia i nie napisałam tego?.... Panikuję jeżeli chodzi o moją przyszłość, nie potrafię sobie powiedzieć ,, Będzie dobrze\\\" tak jak inni... Bardzo łatwo wpadam w panikę, po silnym zdenerwowaniu dusi mnie w klatce piersiowej i nie mogę głęboko odetchnąć... Mój tata też ma nerwicę serca, brał psychotropy, ale go usypiały. Teraz razem pijemy zioła Eugeniusza Kozłowskiego i próbujemy sami z tym walczyć!

2013-06-14 14:28

lola

Ja tez mam te leki i natrectwa 10 razy spr czy sa drzwi zamkniete czy kurki od gazu dobrze zakrecone, czy filter wlaczony w akw czy temp dobra.. to bardzo meczące jest i jak wspomnieliscie zajmuje bardzo duzo czasu...

2013-06-18 02:29

Julia

Siema, nazywam się Julia i od dzieciństwa mam problem z nerwicą natręctw.
Od zawsze robiłam coś, żeby \"coś się minie stało\" albo mojej rodzinie. Mam problem nawet z przejściem korytarza, bo we wszystko stukam i potrafię się nawet wrócić, żeby zrobić coś jeszcze raz.
Nawet kąpiel to dla mnie rytuał, jakieś chore myśli plączą mi się wtedy po głowie, więc unikam kąpieli jak ognia. Mam całkowicie zniszczoną psychikę i zdaję sobie z tego sprawę. Powiedziałam o tym rodzicom, uznali że mam się \"puknąć w łeb\" i przestać. Chciałabym, każdego dniao tym myślę i zżera mnie to od środka. Obsesje nie dają mi żyć.

2013-07-14 08:25

Dominik

Ja już walczę z nerwicą 17 lat , obecnie jest silny nawrót oprócz ciągłej obsesji że coś jest brudne albo zarysowane zniszczy się zaraz rozwali i ciągle czarowidzenie , że zaraz trzeba będzie wymienić na nowe dochodzą inne rzeczy , nie umiem odnaleźć się w śród ludzi mam bardzo trudne relacje , każdego staram się poszufladkować non stop się porównuje do innych i nieustannie oceniam , nie mogę przestać obecnie jestem po 2 terapiach leki biorę od 16 roku życia z różnymi skutkami , raz lepiej raz gorzej obecnie czuję się fatalnie jeden z gorszych okresów w moim życiu zastanawiam się nad terapią behawioralną poznawczą wydaję się to rozsądne , niestety dobrych psychologów jest na lekarstwo , leczę się w poradniach od ukończenia 14 roku życia i dużo się nie zmieniło! myślę nawet że dzięki internetowi dowiedziałem się więcej niż od specjalistów , trzeba próbować cały czas! ja wieżę w ludzi trafiłem w paru psychologów do rzeczy ,pomogli ale samemu trzeba najwięcej pracy włożyć.

2013-07-26 12:01

ktos

Najgorsza jest myśl o tym że jest się wariatem. Jednak musimy pamiętać że wiele osób cierpi na tą chorobę. Nie można wmawiać sobie że do końca życia już jest się niepoczytalnym. Ja mam tą chorobę (irytujące myśli) ale powoli ją zwalczam. Blokuję natrętne myśli i staram się zająć czymś innym. To działa. Na początku załamałem się nerwowo ale potem już jakoś mi udało się podnieść i teraz jestem na dobrej drodze do wyzdrowienia. Tak więc pamiętajcie: nie załamujcie się, walczcie z chorobą a napewno wygracie!

2013-08-12 21:19

rrrrr

Połowa z Was wmawia sobie nerwice natręctw ;/ Sama ją mam i jest to coś bez czego wydaje Ci się że ktoś może umrzeć bo np .... nie zgasiłaś trzy razy światła. Ale musi być trzy. Albo nie sprawdziłaś za każdy razem drzwi kiedy wychodzisz z pokoju. Albo nie dotknełaś czegoś porówno lub o jedno więcej i przez to może coś się komuś stać. To jest nerwica natręctw. Nie wmawiajcie sobie czegoś czego nie macie - mówię do tych co piszą kompletnie nie na temat

2013-08-24 15:09

kris

walcze z tym świnstwem od ponad 10 lat i konca nie widać,do tego doszło uzależnienie od benzodiazepin,nie życze tego najgorszemu wrogowi.polecam na to rexetin i leriwon na noc dla osób majacych problemy ze snem,te leki nawet pomagaja z tym walczyc,i nie bieżcie benzodiazepin bo to najgorsze świnstwo na swiecie!

2013-09-17 23:28

Betty

Doskonale was wszystkich rozumiem. Ja cierpie na nerwice natrectw od 12 roku życia. W pierwsze wakacje bylo tak straszneie, ze mialam nerwice na punkcie wszyskiego , mowienia, oddychania, dotykania rzedmiotow. Potem bywalo roznie , raz lepiej , raz gorzej. Teaz mam je zwiazane z akceptacja innych. Np, że przestane być przez kogoś akceptowana, że będą mnie ludzie mieli w dupie. I ze zamienie sie z kims na inteligencje albo ze nie bede atrakcyjna dla plci przeciwnej. Ktoś też tak ma?

2013-09-24 18:22

4 lata Nerwicy

ja tez mam nerwice natrestw od ponad 4 lat I ona mi nie daje zyc mam 9 lat a ta nerwica natrestw powoduje ze czuje swojé rece dziwnie I ja próbuje miec rece caly czas mokre czasami to ustépuje ale zawsze po myciu rák znowu mam to samo czasami pluje nawet na rece zeby miec je mokre czasami uzywam kremu albo wody ja tez nie mam latwo zamykam nawet rece w piesci po tym jak na nie pluje.

2013-10-03 23:26

Żona

Witajcie,
Mój mąż cierpi na nerwicę natręctw. Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mamy półroczne dziecko. Mąż od roku bierze leki i od pół roku chodzi na terapię. Mam wrażenie, że leki i terapia wywołały jeszcze gorsze objawy - natrętne myśli - erotyczno-katastroficzne. Jak przychodzi weekend mąż dostaje totalnego bzika. Non stop opowiada o swoich myślach, potem płacze a ja nie wiem, co mam robić i gdzie szukać pomocy? Jeśli znacie lekarza, terapeutę, leki, terapię lub jakikolwiek sposób, który Wam pomógł - napiszcie. Proszę. Chciałabym uwierzyć, że da się pokonać tę straszną chorobę.

2013-10-18 18:04

bartek

ja tez mam takowa nerwice .nie mogę się nad niczym skupic.jezeli cos trzymam w rece to najlepiej jest jeżeli po odlozeniu tej rzeczy dotkne ja srodkowym palcem prawej dloni i dobrze żeby to było 24 razy.Wchodzac lub wychodząc z jakiegokolwiek pomieszczenie musze go przekroczyć prawa stopa jeśli tak nie zrobie wracam się po kilka razy.przebierajac się ubranie układam tak żeby swoja przednia strona było odwrócone od okna. probowalem sam to zwalczyć ale mnie to przerasta .umowilem się już na wizyte u specjalisty. mam nadzieje ze mi pomoze ,czego sobie i wam zycze.

2013-10-18 18:07

jedrek

tez mam podobne problemy.mam tego dość jutro zapisuje się do specjalisty

2013-10-22 23:49

Namisia

Ciekawa jestem, czy ktoś w ogóle jeszcze mi odpowie. Wydaje mi się, że mam nerwice. Co prawda nie boję się, że coś się stanie, gdy np. nie uderzę drugim palcem tak samo mocno, nie dotknę odpowiedniej ilości klawiszy, nie policzę ilości wciśnięć klawisza na telefonie, by wpisać daną literę w słowie i nic się nie stanie, gdy nie zmienię jego formy tak, żeby była to ilość parzysta, ale nie jestem w stanie powstrzymać się od tego. Mruganie, drapanie, chodzenie do łazienki. Mam tego tyle, że nie sposób wymienić, ale właśnie nie ma przy tym wszystkim lęku przed konsekwencjami, tylko uczucie, że jak tego nie zrobię, to szlag mnie trafi. Nie wiem, czy iść z tym do psychologa, nie bardzo mam nawet na to pieniądze. Może to jednak nie jest to? Tak naprawdę mam to od kiedy pamiętam. Mając parę lat liczyłam fluorescencyjne gwiazdki na meblach przed zaśnięciem tak długo, aż nie pogasną najmniej świecące, żeby nie została parzysta ilość. Wydaje mi się, że się z tym po prostu urodziłam. Strasznie nie daje mi to normalnie funkcjonować. Ludzie patrzą się na mnie jak na debila, gdy na liście pomijam nieparzyste numery i wpisuje się zawsze w parzyste, a gdy nie mam możliwości i nie daj borze, jestem 7, alb 9 to mam ochotę kogoś zabić. Naprawdę już nie wiem, co z tym robić. Mózg mi się tak czasem zapętla, że przez pół godziny nie myślę o niczym innym tylko słowach i liczbach. Gdy włączy mi się mruganie do światła, to nawet nie mogę zdania dokończyć...

2013-11-06 13:14

karmel

Kurcze tyle was jest wszędzie ...a ja przez tyle lat myślałem ze jestem tylko ja...:) Wracają mi objawy to wtedy wracam na ta stronę i czytam wasze objawy ...pomaga mi to na tyle ze zdaje sobie sprawę o absurdalności tych czynności i leku z tym związanym...w myślach zaciskam piesci jak bokser idę do walki z pozytywnym myśleniem...ze jest wszystko super a to jest NIE PRAWDZIWE!!!!!!! trzymajcie się i robcie tak jak ja pomaga.

2013-12-13 18:28

marcelina

ja zawsze poprawiam łóżko i mnie denerwuje jak coś leży.

2013-12-29 21:46

lena

ja tez mam ta chorobe, i jest mi strasznie ciezko. Po kilkanascie razy powtarzam czynnosci np. odkurzanie. Mycie tez sprawia mi problem bo jak sie umyje to cos mi mówi ze sie nie umyłam i musze na nowo powtarzac i tak wkólko. bardzo mnie ta choroba meczy, ciagle w głowie cos licze zupełnie nieswiadomie powtarzam jakies liczby, nie wiem jak sobie z tym poradzic. Probuje walczyc, i czasem uda mi sie pokonac natrectwa ale sa dni ze nic mi sie nie udaje i to mnie dobija. pozdrawiam . Lena

2014-02-03 21:40

Anita

mam 17 lat i niestety obawiam się, że mam nerwicę natręctw. Jak coś dotknę muszę to zrobić jeszcze raz,albo i więcej. Strasznie boję się liczby 3. Jak dotknę jakiś przedmiot 3 razy,albo wykonam jakiś ruch to muszę to zrobić jeszcze raz..inaczej odczuwam jakiś lęk. Już myślałam że mnie coś opętało,a tutaj okazuje się że nie jestem sama i jest to zaburzenie.Staram się to kontrolować, ale i tak będę musiała udać się do specjalisty. U mnie to wszystko jest powodem tego, że mam problemy w domu od zawsze.. Pozdrawiam wszystkich którzy mają ten problem,trzymajcie się i walczcie.

2014-02-06 15:23

nieporadna

Wyrywam rzęsy i brwi nie mogę dac sobie z tym rady żeby przestać ciągle obiecuje że przestanę to robić ale to nic nie daje chcę z tym skończyć proszę o pomoc;(((

2014-02-18 19:37

cień

Sylwia , dalej masz obsesję na pkt mycia przedmiotow po facetach bo boisz sie zajść w ciążę?? Odpisz proszę mam pytanie...bo meczecie z tym kilka lat

2014-03-01 23:22

Paula

Również mam nerwicę natręctw to inaczej nazywa się nerwicą lękową. Jest to spowodowane tym, że w domu mam tatę alkoholika. Ale zażywam leki od Pani psycholog więc radzę wam też skorzystać z tych usług. Powodzenia

2014-03-08 11:50

pomocy

To jest okropne ! Pierwszy raz doznałam tego w dziecinstwie w podstawówce, tak jakby coś mówiło mi o tym, że ja sie kiedys powiesze. Wydawało mi sie wtedy, że jestem opetana. Pamietam, że bardzo wstyd mi było o tym powiedzieć mamie, jednak powiedziałam, zabrała mnie do psychologa, Brałam leki, mineło. Teraz mam 19 lat i to powrocilo, juz nie w postaci tego ze wydaje mi sie, że sie powiesze, tylko ciagle nachodzi mnie taki lek, stres, dyskomfort... ciagle mysle, że zaraz nie wytrzymam, zrobie coś ( nawet nbie wiem co) ale to wtraca mnie w taka panike, że wszystko mnie przerasta ...już od roku nie moge sobie z tym poradzic, poszłam do specjalisty, dostałam leki... bralam je przez jakis czas i wydawało mi sie, że juz jest lepiej, wiec odstawilam i po jakims czasie znowu powrocilo.... Chodzę na terapię, mam nadzieje, że już niedlugo sie to skonczy.

2014-03-13 11:20

Bezsilnna.. ;(

Witajcie! Ja też prawdopodobnie na to świństwo choruje... Tak stwierdził psycholog! Mam 14lat niestety uświadomiłąm sobie ,że od dziecka choruje chyba na to...Razem z mamą idziemy do psychiatry,ponieważ moja szkolna pedagog powiedziała, że jeżeli ą osoby, ktore się chciały zatruć to psycholog nie pomoże może i ma racje? To świństwo doproawdziło mnie do takiego stanu w którym nie chciałam NIE CHCE żyć , a dopiero życie mam przed sobą i kocham życie, ale niestety z ogromnym bólem...Ostatnio miałąm bardzo ciężko noc strasznie się bałam trzepałam się z ogromnego strachu....Miałam okropne natrectwa...Po mimo, ze nie wykonuje natrętnych myśli to mam te cholerne myśli z którymi teraz sobie nie daje rady.... Myślę, że to przez to, ze jestem dzieckim strasznie nerwowym jak byłam miejsza to żyłam w stersie i moze to spowodowało NN? Mama jeszcze stwierdziła iż może to genetycznie po niej? Ponieważ też na to choruje, ale ona ma z rękoma tylko, że sobie ona z tym radzi i nie mysli o tym tak...

2014-03-21 13:29

krzysiek

ja to mam od 11 lat

2014-03-26 14:44

Wojtek

Witam .Mam ten sam problem i jestem już zmęczony tą nerwicą natręctw.
powtarzanie słów ,zdań ,czynności .masakra.Pozdrawiam

2014-04-12 13:10

John

Też to chyba mam. Niby bez leków się nie obejdzie ale jak brać coś, co niesie ze sobą ryzyko nieodwracalnych zmian w mózgu. Antydepresanty mogą jednak zaszkodzić w przyszłości w temacie zaburzeń seksualnych, zwłaszcza u mężczyzn. Dlaczego więc Psychiatrzy przepisują to świństwo? Czy naprawdę nie ma innych sposobów? Chcę się wyleczyć ale nie kosztem zdrowia i ryzyka powstania zespołu PSSD. To wszystko bez sensu.

2014-05-13 23:08

Lena.

Ja rowniez cierpie na nerwice natrectw od okolo roku. Myslalam, ze hestem wariatka i nie wiedzialam, ze to choroba, ktora dotyka tak wielu ludzi, dopoki nie spotkalam sie ze slowami nerwica natrectw.
U mnie zaczelo sie niewinnie od sprawdzania korkow od gazu.
A dzis, to po prostu masakra. Gdy np. przebiore sie juz w pizame i zamiast isc prosto do lozka jak kazdy normalny czlowiek, wykonuje glupie czynnosci, ktore weszly juz w nawyk. Poprawiam kazdy dywan musi byc on idealnie rowno, po kilka razy dotykam futryn od drzwi i kazdej steony musze dotknac tyle samo razy, otwieram lodowke i podskakuje dotad, az dotkne reka swiatla ktore w niej jest, odslaniam firanke w ubikacji i dotykam okna po kilka razy, przechodzac przez pomieszczenia musze dotknac kazdej sciany i drzwi, gdy jestem w salonie, w ktorym znajduja sie dwa fotele, po kolei dotykam kazda jego czesc, a pozniej tak samo z drugim, musze dotknac kazda rzecz znajdznaj sie na stole i nie moge pominac, ani jednej, bo od razu w glowie pojawiiaja sie skutki niedotkniecia tej rzeczy. Probuje z tym walczyc, ale nie dam rady, bo jesli jakiejs czynnosci nie wykonam, to od razu jakis glos e mojej glowie mowi mi \"jak tego nie zrobisz, lub nie dotkniesz tej rzeczy Twojej mamie moze cos sie stac\" i chocby nie wiem co musze te wszystkie czynnosci wykonac, bo boje sie konsekwencji niewykonania tego. I mimo, ze wiem ze to glupota i mowie sobie, ze nic sie nie stanie, to szantaz w.mojej glowie jest silniejszy. To chore, ale nie da sie z tym wygrac. Planuje sie zgkosic do psychologa, bo mam dopiero 16 lat, a czasami z nerwow na sama siebie i ta chorobe placze i mam ocjote walic glowa o sciane.

2014-06-28 00:47

Maja

Wydaje mi sie ze tez to mam. Kiedys obryzalam nagminnie paznokcie i je oszpecalam, teraz juz robie to bardzo rzadko ale za to od ok 6 lat drapie tradzik przez co sie oszpecam a takze wyrywam wlosy z glowy. Czesto jak ogladam tv albo sie ucze. Moja glowa mowi to zle ale rece same chodza, nie umiem nad tym zapanowac. Bliscy nie wierza ze to moze byc choroba moze wiec powinnam isc do psychologa w tajemnicy?

2014-07-01 00:33

Ronaldowa7

Witam. Mam 14 lat i w ostatnich dniach dowiedzialam sie o istnieniu takiej choroby. Do tej pory myslalam, ze jestem jakas wariatka, ale teraz wiem ze to choroba. Mam dziwne przeczucia, ze jesli nie wykonam jakiejs czynnosci zazwyczaj bardzo bezsensownej to stanie sie cos zlego. Sa to dziwne \" przymusy \" do wykonywania jakiejs czynnosci np. dotykanie palcami obu rak taka sama ilosc razy dana rzecz lub osobe, spogladanie w lustro okreslona ilosc razy ( zazwyczaj 7 ), wracanie sie przez prog po 7 razy... Moge tak wymieniac w nieskonczonosc. Najgorsze jest to ze mam swiadomosc bzdurnosci tych czynnosci , lecz niestety musze je wykonywac ;/ Nie mam pojecia co z tym zrobic... Boje sie o tym powiedziec Mamie... moze nie uwierzyc ;< Ludzie pomozcie!! Co mam w takiej sytuacji robic...? To bardzo meczace... Nie pozwala normalnie funkcjonwoac

2014-07-10 01:56

xaxdxxxxxx

teraz wiem że też to mam :) ale wale to i nie dam sie :) od jutra przestane powtarzac te czynnosci :) majac na nie (przepraszam za wyrazenie) po prostu wyjebane ! nie dam sie tej zjebanej chorobie !
I wy też sie nie dajcie !

2014-08-01 11:34

Elle

Witajcie Kochani:) Mam ta sama przypadłość.Zaczelo sie w podstawowce od mycia rak i potem kolejnuch innych przerazajacych dziwactw zajelam sie nauka i przeszlo, kolejny atak 3 lata pozniej w wakacje bylo dramatycznie meczylam sie do pazdziernika i ustalo, kolejny zly \"okres\" latem w liceum wtedy poszlam do specialisty jednak ze strachu, ze jestem \"inna\" zrezygnowalam po pierwszym spotkanii a szkoda...w kazdym razie ustapilo chwilowa remisja i oczywiscie nawrot z tym, ze na tyle konkretny, ze doszla mocna depresja.Obecnie jestem na tetapi poznawczo-behawioralnej.Lekow noe chce boje sie, ze sie uzaleznie .To jest straszna choroba mam czasem takie mysli paralizujace:( Moim lelarstwem jest mnostwo zajec -kursy, szkolenia, studia nie wolno zalegac w domu , trzeba zmuszac sie do dzialania i unikac sytuacji stresowych.Wyszlam z tego kilka razy (oczywiscie w tzw. remiji te

2014-08-01 11:36

Elle

Wierze, ze po terapi to zniknie badz zmnijeszy sie do prawie zera.Walczmy i 3mam kciuki za siebie i za Was Kochani

2014-08-24 23:56

Pavlos

No to Mamy kochani problem.
Nigdy nie przypuszczałbym ,że tyle Nas jest.
Nikt nie chce Nam pomóc.
Jestem już bezsilny i wyczerpany.
Szkoda, że jakiś porządny psycholog tutaj nie wejdzie i Nam nie pomoże.
Wiem, że są skuteczne praktyki psychologiczne. Wierzę, że gdzieś jest rozwiązanie tylko gdzie???
Poradnia? Skąd mam mieć pewność, że akurat kazdy psycholog jest w stanie pomóc?
Kto miał okazję już leczyć się. Zna fantastycznego lekarza to niech nakieruje go tutaj do Nas....
Bardzo Was o to proszę !!!

2014-09-02 15:33

Przemo

Powiedzcie czy myślenie o pewnych żeczach czynnościach kilka razy dziennie to też juz natręctwa ? planowania dnia i rozpiski na kartce do której się często zagląda sam juz nie wiem...

2014-10-10 09:59

Kasia

Proszę o pomoc. Poszukuje lekarza..najlepiej województwo dolośląskie lub śląskie -psychiatrę dziecięcego. Syn 13 lat ma natręctwa nerwowe. Będę wdziędzna za pomoc. Kasiak222@poczta.onet.pl

2014-10-28 21:44

HaloPomocy!

Nie wiem czy to natręctwo, ale doprowadza mnie do szaleństwa i nie nogę z tym normalnie zyc. Gdy np z kimś rozmawiam, potem bez przerwy powtarzam te rozmowę w myślach, czasem na głos, az wypowiem ja idealnie. To jest straszne, nie moge skupiać sie na lekcjach bo ciagle mnie dręczy jakies zdanie które \"muszę\" wypowiedzieć. Co mam z tym robic? Nie da sie tak żyć!

Dodaj komentarz